SŁOWO 365
Jest życie
Więcej niż to, co widzisz
Jezus jest Panem
JEZUS POWIEDZIAŁ
„Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem; abyście się i wy wzajemnie miłowali.
Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie.”
Jan 13:34–35
Życie, które przyszło do ludzi
„A żywot objawiony został, i widzieliśmy, i świadczymy, i zwiastujemy wam ów żywot wieczny, który był u Ojca, a nam objawiony został.”
1 Jana 1:2
Dzisiejszy dzień wydarzy się tylko raz. Między pierwszym oddechem a ostatnim mieści się całe nasze życie: ludzie, których kochamy, praca, decyzje, błędy, zwykłe poranki i rzeczy, które z czasem stają się wspomnieniem.
Pierwszy List Jana rozpoczyna się językiem świadka. Autor mówi o tym, co usłyszał, zobaczył i czego dotykały jego ręce. Jego przesłanie wyrasta ze spotkania z Jezusem i prowadzi do przekonania, że właśnie w Nim Bóg objawił człowiekowi życie.
Życie ma źródło.
Jezus nie jest jedynie tematem religijnym. W Jego osobie spotykają się pytania o źródło życia, jego cel i nadzieję wykraczającą poza śmierć.
Można żyć bez pytań
Do pewnego czasu wystarczy tempo. Praca, telefon, wiadomości, zakupy, obowiązki i rozrywka potrafią szczelnie wypełnić dzień. Człowiek może przez lata odpowiadać na pilne sprawy i omijać sprawy najważniejsze.
Codzienność ma swoją wartość. Problem pojawia się wtedy, gdy zajęcie staje się sposobem na ucieczkę od ciszy i od pytań, które w ciszy wracają.
Najważniejsze pytania rzadko krzyczą. Zwykle czekają, aż zrobi się cicho.
Wracają przy narodzinach dziecka, przy łóżku chorego, po rozpadzie relacji, na pogrzebie. Czasem pojawiają się zwyczajnie, późnym wieczorem, gdy nic już nie zajmuje uwagi.
W końcu wracają trzy pytania: kim jestem, po co żyję i czy moje życie ma znaczenie.
Kiedy hałas cichnie
Cisza odsłania więcej, niż czasem chcielibyśmy zobaczyć. Przypomina decyzje, których żałujemy, słowa wypowiedziane zbyt łatwo i ludzi, wobec których mogliśmy postąpić lepiej.
Odsłania także granice rzeczy, którym często przypisujemy zbyt wiele. Sukces daje satysfakcję, pieniądze dają możliwości, uznanie bywa przyjemne. Żadna z tych rzeczy sama nie odpowiada na pytanie, kim jesteśmy.
Pełny kalendarz może iść w parze z pustką. Tłum ludzi nie gwarantuje bliskości. Sukces nie daje odpowiedzi na pytanie o sens.
Biblia traktuje te pytania poważnie. Prowadzi człowieka ku prawdzie o Bogu i ku prawdzie o samym sobie.
Prawda działa jak światło zapalone w pokoju, który długo oglądaliśmy w półmroku.
Światło nie schlebia
„Bóg jest światłością, a nie ma w nim żadnej ciemności.”
1 Jana 1:5
Światło nie tworzy wygodniejszej wersji rzeczywistości. Pokazuje kurz, pęknięcia, kolory i kształty takie, jakie są.
Pierwszy List Jana używa światła jako obrazu Boga: „Bóg jest światłością”. Spotkanie z Nim oznacza wejście w rzeczywistość, w której nasze deklaracje można porównać z tym, jak naprawdę żyjemy.
Światło dotyka także naszego obrazu siebie. Dopóki porównujemy się z innymi, łatwo wypaść całkiem dobrze. Zawsze znajdzie się ktoś mniej uczciwy, bardziej egoistyczny albo bardziej porywczy.
Człowiek nie jest ostateczną miarą dobra.
Boży charakter i Jego wola wyznaczają miarę dobra. W Jego świetle wyraźniej widać prawdę o naszym życiu.
Najłatwiej osądzać innych
Własne motywy znamy od środka. Znamy zmęczenie, presję, lęk i okoliczności. Cudze czyny widzimy głównie z zewnątrz. To bardzo nierówne porównanie.
Dla siebie mamy kontekst. Dla innych często mamy wyrok. Gdy sami zawodzimy, szukamy przyczyny. Gdy zawodzi ktoś obok, szybko mówimy o charakterze.
Człowiek potrafi być świetnym adwokatem własnych decyzji.
Prawda ujawnia się w konkretnych sytuacjach: gdy trzeba powiedzieć coś, co kosztuje, dotrzymać słowa, opanować gniew, odrzucić zazdrość i zrezygnować z egoizmu.
Takie sytuacje przesuwają uwagę z cudzych błędów na własną odpowiedzialność.
Prawda pokazuje także mnie.
Grzech: słowo, którego nie lubimy
„Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma.”
1 Jana 1:8
Słowo „grzech” brzmi dziś obco. Pierwszy List Jana nadaje mu konkretny sens: „grzech jest bezprawiem” (1 Jana 3:4). Chodzi o sprzeciw wobec Bożej woli, ujawniający się w decyzjach, słowach, czynach i zaniedbaniach.
Znamy ten mechanizm. Wiemy, że powinniśmy powiedzieć prawdę, a wybieramy wygodniejszą wersję. Chcemy kochać, a pielęgnujemy urazę. Potępiamy cudzy egoizm i potrafimy znaleźć rozsądne uzasadnienie dla własnego.
Biblia umieszcza źródło zła również w ludzkim sercu.
To trafia blisko. Odpowiedzialność przestaje być wyłącznie tematem dotyczącym „tamtych ludzi”.
Najtrudniejsze słowo: „ja”
O złu łatwo rozmawiać w wielkiej skali: wojny, przemoc, korupcja, zdrada, niesprawiedliwość. Te rzeczy mają jednak swoje mniejsze początki.
Kłamstwo zaczyna się wtedy, gdy prawda staje się niewygodna. Pogarda rodzi się, gdy drugi człowiek traci w naszych oczach wartość. Niewierność rośnie z małych zgód udzielanych samemu sobie.
Cudza wina nie usuwa mojej odpowiedzialności.
Dostrzeżenie własnej winy boli. Jednocześnie kończy grę pozorów i pozwala szukać rozwiązania dla rzeczywistego problemu.
List prowadzi czytelnika właśnie w tę stronę: od usprawiedliwiania siebie do wyznania prawdy.
Wina potrzebuje rozwiązania
Z winą można zrobić wiele rzeczy: zagłuszyć ją, usprawiedliwić, przerzucić na kogoś innego, próbować o niej zapomnieć. Każda z tych dróg zostawia przeszłość dokładnie tam, gdzie była.
Wyparcie potrafi uciszyć sumienie na chwilę. Przeszłości nie zmienia.
„Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.”
1 Jana 1:9
List wskazuje prostą drogę: nazwać winę po imieniu i stanąć przed Bogiem bez obronnej przemowy.
Wyznanie winy oznacza zgodę na prawdę. Bóg już ją zna. Zmiana zaczyna się w człowieku, który przestaje się ukrywać.
I właśnie wtedy pojawia się obietnica przebaczenia.
Przebaczenie ma cenę
Przebaczenie łatwo pomylić z pobłażliwością. Biblijny obraz jest poważniejszy. Zło pozostaje złem, wina jest rzeczywista, a człowiek potrzebuje oczyszczenia.
Pierwszy List Jana wiąże oczyszczenie z Jezusem. Czytamy, że „krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu” (1 Jana 1:7). Jego śmierć znajduje się w samym środku dobrej wiadomości.
W kolejnym rozdziale Jezus zostaje nazwany „ubłaganiem za grzechy nasze” (1 Jana 2:2). Bóg traktuje zło poważnie i sam otwiera drogę pojednania przez swojego Syna.
Dlatego przebaczenie ma podstawę. Człowiek może przyjść do Boga z prawdziwą winą i otrzymać prawdziwe oczyszczenie.
W tym miejscu cały tok listu skupia się na jednej osobie.
Dlatego właśnie Jezus
Jezus w centrum
„A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy.”
1 Jana 2:1
Człowiek, który przyznaje się do grzechu, słyszy o Orędowniku. Jan kieruje uwagę ku Jezusowi Chrystusowi, sprawiedliwemu.
Jezus znajduje się w centrum odpowiedzi na winę i oddzielenie człowieka od Boga. Jego życie, śmierć i zmartwychwstanie są podstawą chrześcijańskiej nadziei.
Podstawą nadziei jest to, co Bóg uczynił przez swojego Syna. Bilans dobrych uczynków nie usuwa winy.
Dlatego osoba Jezusa ma taką wagę. Dotyczy pojednania z Bogiem i życia, które On obiecuje.
Orędownik
Orędownik to ktoś, kto występuje w czyjejś sprawie. List używa tego określenia wobec Jezusa właśnie wtedy, gdy mówi o ludzkim grzechu.
Źródłem ratunku jest sam Bóg. Ojciec posłał Syna jako Zbawiciela świata. Pojednanie zaczyna się od Jego inicjatywy.
Możesz stanąć przed Bogiem bez poprawiania życiorysu i bez udawania, że wszystko jest w porządku. Prawda jest punktem wyjścia.
Bóg zna winę, której nie zna żaden człowiek. Zna także każdą wyrządzoną krzywdę i to, czego człowiek sam nie potrafi już naprawić.
List opisuje drogę wyjścia: wyznanie grzechu, oczyszczenie, Orędownik i powrót do życia w światłości.
Jezus – Chrystus, Syn Boży, Zbawiciel świata
Za hasłem „Jezus jest Panem” stoi konkretne wyznanie. Pierwszy List Jana pokazuje, kim jest Jezus i dlaczego Jego osoba zajmuje centralne miejsce w wierze.
„A my widzieliśmy i świadczymy, iż Ojciec posłał Syna jako Zbawiciela świata.”
1 Jana 4:14
List nazywa Go Chrystusem, Synem Bożym i Zbawicielem świata. Mówi, że Ojciec Go posłał i że życie wieczne jest w Synu.
Takie twierdzenia nadają Jezusowi miejsce, którego nie da się sprowadzić do roli nauczyciela dobrych zasad. Jego osoba domaga się odpowiedzi.
To świadectwo zasługuje na uważne zbadanie.
„Widzieliśmy”
List od początku używa języka świadka: „słyszeliśmy”, „widzieliśmy”, „dotykały nasze ręce”. Autor chce jasno pokazać, na czym opiera swoje słowa.
Argument jest prosty: autor świadczy o kimś, kogo znał. Dlatego warto czytać jego relację uważnie, zadawać pytania i sprawdzać, czy jest spójna z pozostałymi tekstami Nowego Testamentu.
To zaproszenie do badania, a nie do wyłączania rozumu. Prawda nie traci wartości pod wpływem uczciwych pytań.
Możesz zacząć od tekstów źródłowych i pozwolić im mówić własnym głosem.
Dobrym początkiem jest Ewangelia Jana, a zaraz po niej Pierwszy List Jana.
Bóg jest Ojcem
Dla wielu ludzi słowo „Bóg” oznacza odległą siłę albo ideę. Pierwszy List Jana wielokrotnie mówi o Nim jako o Ojcu. To zmienia sposób myślenia o wierze.
„Patrzcie, jaką miłość okazał nam Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi.”
1 Jana 3:1
Bóg jest Ojcem. Relacja z Nim obejmuje zaufanie, posłuszeństwo i przynależność. Człowiek zostaje zaproszony do poznania Tego, od którego otrzymał życie.
Słowo „ojciec” może budzić trudne skojarzenia. Ludzie bywają nieobecni, surowi, słabi albo niesprawiedliwi. Biblia odwraca perspektywę: to Bóg wyznacza miarę dobrego ojcostwa.
Jego charakter staje się punktem odniesienia dla naszych relacji i dla tego, jak rozumiemy miłość.
Być dzieckiem Boga
Człowiek buduje swoją wartość na wielu rzeczach: pracy, pozycji, wyglądzie, pieniądzach, osiągnięciach i opinii innych. Każda z nich może się zmienić.
Pierwszy List Jana pokazuje głębszą podstawę: ci, którzy należą do Boga, zostają nazwani Jego dziećmi. Ta relacja porządkuje sposób patrzenia na siebie i na innych.
Najgłębsza tożsamość wyrasta z przynależności do Boga.
Taka perspektywa nie daje prawa do wywyższania się. Przypomina, że drugi człowiek także jest stworzeniem Boga i nie powinien być traktowany jak narzędzie, przeszkoda czy przedmiot pogardy.
Relacja z Bogiem zaczyna być widoczna w relacjach z ludźmi.
Miłość ma ręce
„Po tym poznaliśmy miłość, że On za nas oddał życie swoje; i my winniśmy życie oddawać za braci.”
1 Jana 3:16
Pierwszy List Jana mówi o miłości niezwykle konkretnie. Miłość kosztuje, podejmuje odpowiedzialność i staje się czynem. Jej najpełniejszym przykładem jest Jezus, który oddał za nas życie.
„Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą.”
1 Jana 3:18
To konkretne kryterium. Miłość widać w cierpliwości, wierności, gotowości do pomocy, przebaczeniu i uczciwości wtedy, gdy wybór dobra coś kosztuje.
Słowa o Bogu stają się wiarygodne dla innych, gdy pozostawiają ślad w sposobie traktowania ludzi.
Prawda, która zmienia
Pierwszy List Jana łączy wiarę z codziennym życiem. Poznanie Boga ma swoje konsekwencje: człowiek uczy się chodzić w światłości, zachowywać Boże przykazania i kochać braci.
Posłuszeństwo wyrasta z poznania Bożej miłości i z pragnienia życia zgodnego z prawdą.
Wiara ujawnia się w sposobie życia.
To ważne także dla ludzi rozczarowanych religią. Piękne deklaracje mogą iść w parze z krzywdą, pychą czy obłudą. List daje kryteria, dzięki którym takie sprzeczności można rozpoznać.
List zachęca do sprawdzania nauki, owoców życia i stosunku do Jezusa. Wiarygodność wymaga prawdy zarówno w słowach, jak i w postępowaniu.
Prawda powinna wytrzymać sprawdzanie.
Źródło pewności
Pierwszy List Jana wielokrotnie powtarza słowo „wiemy”. Jest to pewność zakorzeniona w świadectwie Boga i Jego obietnicy, daleka od przekonania, że człowiek zna odpowiedź na każde pytanie.
„To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny.”
1 Jana 5:13
To „wiemy” wyrasta z apostolskiego świadectwa o tym, co zostało usłyszane i zobaczone. Następnie prowadzi do osobistego zaufania Synowi.
Pewność chrześcijańska ma więc treść: Bóg dał życie wieczne, a życie to jest w Jego Synu.
Chrześcijańska nadzieja opiera się na Tym, o którym świadczy list.
Śmierć nie ma ostatniego słowa
„A takie jest to świadectwo, że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Synu jego. Kto ma Syna, ma żywot.”
1 Jana 5:11–12
Śmierć jest granicą wspólną dla każdego człowieka. Możemy ją odsuwać, przemilczać i oswajać. W końcu staje przed każdym z nas.
Pierwszy List Jana mówi o życiu wiecznym danym przez Boga w Jego Synu. Nowy Testament łączy tę nadzieję ze zmartwychwstaniem: Bóg ma moc wzbudzić umarłych i dać życie.
Dlatego chrześcijańska nadzieja sięga dalej niż pamięć pozostawiona po człowieku. Jej treścią jest życie, które Bóg daje przez Chrystusa.
Życie dane przez Boga w Jezusie sięga dalej niż śmierć. W Bożej obietnicy śmierć nie jest ostatnim rozdziałem ludzkiej historii.
Prawda domaga się odpowiedzi
Najuczciwszą odpowiedzią jest sprawdzenie źródeł. Przeczytaj teksty, na których opiera się to przesłanie, i zobacz, co naprawdę mówią o Jezusie.
Sprawdź.
Jezus jest Synem posłanym przez Boga i Zbawicielem świata. To, kim jest Jezus, ma znaczenie dla całego życia, a obojętność wobec Niego także staje się odpowiedzią.
Hasło „Jezus jest Panem” jest wyznaniem o konkretnych konsekwencjach. Jego panowanie obejmuje kierunek życia, decyzje, korektę i posłuszeństwo.
Paweł łączy to wyznanie z wiarą, że Bóg wzbudził Jezusa z martwych (Rzymian 10:9). Panowanie Jezusa jest częścią dobrej wiadomości o zwycięstwie Boga nad grzechem i śmiercią.
To wyznanie prowadzi do osobistej odpowiedzialności:
Jezus jest Panem. To zmienia całe życie.
Sprawdź sam
Zacznij od źródła. Potrzebujesz Biblii, trochę czasu i gotowości do uczciwego czytania.
1. Przeczytaj Ewangelię Jana od początku do końca.
2. Potem przeczytaj Pierwszy List Jana. To zaledwie pięć rozdziałów.
3. Zaznacz miejsca, które cię zaskakują, budzą sprzeciw albo każą się zatrzymać. Właśnie tam często zaczyna się prawdziwa rozmowa.
4. Zwróć uwagę na to, kim jest Jezus, co teksty mówią o Bogu i człowieku oraz czego Jezus oczekuje od swoich uczniów.
Zwróć się do Boga własnymi słowami: „Boże, pomóż mi poznać prawdę. Pokaż mi, kim jest Jezus i czego ode mnie oczekujesz”.
Zacznij od uczciwości. Potem czytaj dalej.
MOŻESZ OTRZYMAĆ BIBLIĘ
Jeśli chcesz otrzymać Biblię, napisz do nas. Chętnie przekażemy Ci egzemplarz Pisma Świętego.
Zbór Chrześcijan Dnia Sobotniego w Andrychowie
ul. Wyzwolenia 35E, Andrychów
Nabożeństwa w każdą sobotę
godz. 9.30–12.00
Kontakt: 665 639 279
Cytaty biblijne: Biblia Warszawska (BW).
Przyjdź na sobotnie spotkanie